W zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się kafel z ptasim motywem, wykonany przez Bazylego Szostopalskiego z Sokala. Kafel wraz z innymi przedmiotami został przekazany przez Włodzimierza Dzieduszyckiego do krakowskiego Muzeum Techniczno-Przemysłowego, które po II wojnie światowej zostało rozwiązane, a jego zbiory rozdzielono między Muzeum Narodowe, a Muzeum Etnograficzne.

Muzeum Narodowe w Krakowie; www.zbiory.mnk.pl; MNK IV-C-2508; fot. Ewelina Słowińska


Muzeum Narodowe w Krakowie; www.zbiory.mnk.pl; MNK IV-C-2508; fot. Ewelina Słowińska

Ten piękny eksponat został opisany przez dr Bożenę Kostuch w następujący sposób:

„Położony na północ od Lwowa Sokal był znanym ośrodkiem garncarskim. Tutejsi mistrzowie wykonywali zarówno naczynia, jak i kafle, wśród których najbardziej charakterystyczne były te wykonane z gliny pokrytej pobiałką o rytych konturach i malowanej dekoracji w kolorach żółtym, zielonym i brązowym. Zestawienie mocnych, lecz dosyć jasnych barw z białym tłem sprawiało, że wyroby były niezwykle dekoracyjne. Do najbardziej znanych garncarzy działających w Sokalu należał Bazyli Szostopalski, któremu przypisane zostały dwa kafle znajdujące się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Zarówno one, jak i pochodzące z Sokala naczynia przekazane zostały do zbiorów krakowskiego Muzeum Techniczno-Przemysłowego przez hr. Włodzimierza Dzieduszyckiego, najprawdopodobniej po Krajowej Wystawie Rolniczej i Przemysłowej we Lwowie w 1877 roku. Jak opisują badacze, Szostopalski ozdabiał swe kafle kilkoma powtarzającymi się motywami. Były to ukwiecona gałązka, czteropłatkowa rozeta oraz ptak – często spotykany na naczyniach (miskach czy dzbankach) z Sokala, pojawiający się także na naszym kaflu. Charakterystyczne wyroby Szostopalskiego eksponowane były na Powszechnej Wystawie Krajowej we Lwowie w 1894 roku, gdzie zrekonstruowano chaty i zagrody chłopskie z różnych regionów Galicji. W zagrodzie włościańskiej z Polesia, w izbie po lewej znajdowały się robione przez niego naczynia, a w izbie po prawej ustawiono piec złożony z kafli, które zrobił – jak napisano w katalogu wystawy – „słynny swojego czasu na całą okolicę ś.p. Szostopalski z Sokala”. (Wymiary kafla: wysokość: 25 cm, szerokość: 19 cm; Technika: rytowanie, zdobienie ceramiki malowaniem, zdobienie ceramiki szkliwieniem; Tworzywo: glina – wszystkie informacje za: ZBIORY MNK.PL)

Włodzimierz Dzieduszycki jest znany przede wszystkim jako założyciel Muzeum Przyrodniczego imienia Dzieduszyckich we Lwowie. Mniej rozpowszechniona jest natomiast wiedza o jego wielowątkowej działalności na rzecz zachowania i promowania ludowego rękodzieła w Galicji. Wiązały się z nią udział we wspomnianych wyżej krajowych i światowych wystawach rolniczo-przemysłowych i etnograficznych, troska o ożywienie krajowego muzealnictwa, wreszcie czynne wsparcie rozwoju szkół rzemieślniczych. Wszystkie te aktywności zostały omówione przez prelegentów podczas konferencji naukowej „Wokół kolekcjonerskich pasji Dzieduszyckich” 22 września 2023 roku w Zarzeczu. Owocem konferencji jest publikacja, która ukazała się pod tym samym tytułem i jest dostępna TUTAJ.

Włodzimierz Dzieduszycki angażował się w przedsięwzięcia wzmacniające kulturową tożsamość i etniczną różnorodność wiejskiej ludności. Działał publicznie jako świadomy spadkobierca tradycji wielonarodowościowej I Rzeczypospolitej i opowiadał się za jej prawem do bycia niepodległym państwem. Szczególną wagę przykładał do dowartościowania pracy i do emancypacji tych warstw społecznych, które nie funkcjonowały w ówczesnym obiegu gospodarczym i kulturowym jako jego podmioty. W ukazaniu oryginalności, różnorodności i siły twórczości ludowej widział okazję do promowania kraju (np. poprzez wystawy krajowe i światowe), jak też do stworzenia warunków rozwoju gospodarczego i kulturalnego galicyjskiej prowincji.

Zainteresowania kulturą ludową Włodzimierz przejawiał już we wczesnej młodości. Józef Łoziński (1827–1897), towarzysz jego dzieciństwa i wieloletni kustosz Biblioteki Poturzyckiej, tak wspominał swojego przyjaciela: „W wieku dziecięcym i młodzieńczym najmilszym jego zajęciem w wycieczkach na wieś było obcowanie i rozmowa z ludem, zgłębianie jego charakteru, wrodzonych przymiotów i poznawanie jego potrzeb fizycznych i moralnych” (J. Łoziński, Wspomnienia z życia swego opowiedział dzieciom i wnukom swoim Józef Łoziński w listopadzie roku 1892, oprac. J. Kamińska-Kwak, Przemyśl 2010, s. 11).

Wiele lat później we wstępie do przewodnika po Muzeum imienia Dzieduszyckich we Lwowie z 1880 roku Włodzimierz Dzieduszycki wymienił jako najmłodszy, „ledwie zaczęty” dział etnograficzny (Muzeum imienia Dzieduszyckich we Lwowie, Lwów 1880, s. XX). Troska o oryginalność pozyskiwanych okazów i dokładność opisów wskazujących na ich pochodzenie i twórców czyniła go nie tylko doświadczonym muzealnikiem, ale też animatorem rodzącej się etnografii. Nie bez powodu wymienia się go obok takich miłośników i znawców rodzimej kultury, jak Oskar Kolberg, Włodzimierz Szuchiewicz czy Stanisław Vincenz. Dość wspomnieć, że rysunki haftów, naszywek, dywaników, kilimków i naczyń glinianych pochodzących z jego zbiorów znalazły się w jednej z pierwszych prac naukowych poświęconych Huculszczyźnie pod tytułem Wzory przemysłu domowego włościan na Rusi wydanej w latach 1880–1889 przez Lwowskie Miejskie Muzeum Przemysłowe.

Profesor Jan Święch napisał w recenzji wspomnianej publikacji, że muzea w swoich początkach, bez względu na miejsce i okres, w jakim je tworzono, były wielkim, misyjnym projektem mądrych ludzi – elit, oddających bezinteresownie swoje umiejętności, pracę, środki finansowe oraz cenne kolekcje na rzecz polskiej racji stanu. Idąc za tą myślą, należy stwierdzić, że działanie Włodzimierza Dzieduszyckiego na rzecz ocalenia tradycyjnego rękodzieła przyczyniło się do narodzin nowoczesnego muzealnictwa.